Na tej stronie stopniowo będą pojawiać się rzeczy, które lubię.
A pomijając fakt, że "jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się nie lubi" , lubię wiele rzeczy:
- Na przykład lubię zabawy językowe, a więc rozmaite łamacze języka, kalambury i inne lingwistyczne cudeńka.
Kolekcjonuję je od lat i wreszcie znalazłam MIEJSCE gdzie mogę uporządkować i wzbogacać swoją kolekcję.
- Lubię hodować pomidory na parapecie:
Muszę powiedzieć, że były bardzo smaczne, choć niestety niezbyt duże. Zjedliśmy, sprawiedliwie rozdzielając między siebie.
Jakiś czas potem odkryłam, że pomidor zakwitł ponownie! 
Zakwitł, to mało powiedziane! Zawiązał owoce i to po raz drugi od wysiania! (dowód fotograficzny poniżej)
 
Wczesną jesienią, a może późnym latem 2008 roku, kupiłam na rynku paprykę w doniczce. Miała piękne czerwone owoce o bardzo ostrym smaku (takie lubię najbardziej). Ostatni owoc zjedliśmy chyba gdzies w styczniu 2009 a kilka tygodni później ze zdumieniem odkryłam, że... papryka ponownie kwitnie. Już raz próbowała (mając jeszcze owoce) zakwitnąć, ale kwiatek zmarniał i opadł. Tym razem postanowiłam kwiatki pozapylać. I co powiecie na to?
Wyraźnie widać, że mimo zimy za oknem, owocuje po raz drugi! (Ta roślinka po lewej to mój rozmaryn, co rozwija się)
Zdjęcia były robione 24 lutego, sypał snieg, dlatego nie sa najlepszej jakości, bo było kiepskie światło. Ale na zdjęciu obok chyba bez żadnych wątpliwości mozna zobaczyć zawiązujące się owoce. W najbliższych dniach udokumentuję ich wzrost.
28.III.09 Słowo się rzekło, kobyłka u płota. Oto zdjęcia papryki z 10 marca:

Jak widać, śnieg stopniał a papryka urosła ;)
A poniżej zdjęcia zrobione dosłownie przed chwilą, tj 28 marca 2009:
 
A podobno papryka jest rośliną jednoroczną... ;) Wygląda na to, że na moim parapecie czuje się jak w ojczyźnie.
- Lubię morze.
Góry też lubię, ale piszę o morzu, bo niedawno (pod koniec 2007 roku) odkryłam, że lubię morze zimą. Dotąd, jeśli miałam okazję gdzieś zimą wyjechać, z reguły jechałam w góry.
Okazuje się jednak, że nie ma wielkiej różnicy między morzem (Bałtyckim) latem:

a morzem zimą:

Ku swojemu zdumieniu odkryłam, że lubię też zimową kąpiel w morzu.
Wprawdzie do morsa mi jeszcze daleko, ale zimowa kąpiel w morzu to fantastyczna rzecz! Szkoda tylko, że nie miałam dobrego fotografa, który by ją uwiecznił. Oto jedno z nielicznych zdjęć, na którym właśnie wynurzam się z morskiej piany :
 Zdjęcie zostało zrobione 18 grudnia 2008. Gdyby ktoś nie wierzył, że to rzeczywiście zdjęcie zimowe (strój na to nie wskazuje), to poniżej jest zdjęcie mojej latorośli, która dzielnie mi sekundowała w morskich zabawach:
- Lubię malować po ścianach.
Na przykład w części pokoju należącej do dziecka:

Tylko ciągle nie mam czasu by obrazek skończyć - jak widać powstaje etapami. Mam nadzieję, że skończę go, zanim się wyprowadzimy 
-
Lubię Wielkanoc.
Z wielu powodów. Jednym z nich jest fakt, że wtedy śpiewa się dwie najpiękniejsze pieśni. Nie wiem, co w nich takiego jest, ale poruszają we mnie jakieś struny. Tekst? Melodia? Atmosfera? Może wszystko razem? A może jeszcze coś innego, coś tajemniczego, co wymyka się wszelkim określeniom? Może po prostu chodzi o tego Kogoś, o Kim śpiewamy, Któremu śpiewamy i z Którego powodu śpiewamy?
Pierwsza z tych pieśni (i na pierwszym miejscu w moim prywatnym rankingu) śpiewana jest w Wielką Sobotę. Śpiewana jest różnie. Czasem pięknie, czasem koszmarnie. Czasem w całości, czasem tylko w kawałku. A ja przecież cały rok czekam, by znów to usłyszeć. Zdarza się więc czasem czuć ukłucie żalu.
Cóż się jednak dziwić, że ucina się kawałek o pracowitej pszczole, skoro świece od dawna nie są już z wosku?
Druga śpiewana jest w niedzielę wielkanocną. Posłuchaj:
Zamieszczam linki do tekstu i nut. Tekst jest po łacinie, bo polska wersja jest zbyt "ludowa" jak na mój gust.
- Poza tym łacina to kolejne, co lubię. Również z wielu powodów.

Jeśli ktoś potrzebuje, mogę wkleić i polskie tłumaczenie. Jest jedno bardzo dobre i dopasowane do melodii, ale niestety niedostępne w sieci.
O innych rzeczach - też będzie, ale nie uprzedzajmy wypadków.
Wróć do strony głównej
Dopisz się do księgi gości
|