 RECENZJE KSIĄŻKI "SZEŚĆ DOMINIKA"
- MERLIN.PL - oryginalny artykuł znajduje się TUTAJ
Agnieszka37 2008-12-25
Szablonom wbrew
Książki tego wydawnictwa są takie inne. Nie zgrabnie skonstruowane według prawideł bestsellerowych powieści, ale przez to bliższe życia. Które przecież nie składa się z samych wybranych nagłówków gazetowych czy newsów telewizyjnych. Tytułowa Dominika ma szesnaście lat, i, jak przystało na ten wiek, mętlik w głowie co do własnej tożsamości. Jeszcze nie wie, kim jest, kim chce być, czy ma się buntować, czy być w porządku, czy naśladować niezbyt mądre koleżanki, czy dobre wzorce mądrych dorosłych. Tym bardziej, że ci dorośli - na przykład jej własna mama - mają mnóstwo tajemnic, szkieletów wypadających z szafy, które Dominika, dojrzewając, zaczyna powoli odkrywać. Jakby mało było szesnastolatce problemów z brakiem ojca, Dominika podkochuje się beznadziejnie w nauczycielu chemii i w dorosłym bracie sąsiadki, z drugiej strony zdobywając mniej platoniczne doświadczenia z rówieśnikami - może bez przekonania, ale pod presją koleżanek. Paweł jest trzydziestoparoletnim singlem, który robi doktorat i wciąż mieszka z rodzicami. Oprócz licealnej miłości, nie był nigdy w poważnym związku z kobietą. W bestsellerowej powieści pewnie byłby gejem albo draniem kolekcjonującym podboje. A jest po prostu nieśmiałym facetem, czekającym na tę jedyną, a niechcącym rozmieniać się po drodze na drobne. Dzięki wielu bohaterom współczesnych książek i filmów, zdążyliśmy już zapomnieć, że istnieją tacy ludzie, wartościowi, ale niepozorni, może trochę nudni, ale uczciwi. Żeby się przekonać, czy hierarchia wartości naszego antybohatera zostanie nagrodzona, trzeba przeczytać "Sześć Dominika". Intrygujący tytuł też oczywiście zostanie wyjaśniony, choć niezbyt prędko. Co najmniej kilka razy w tej powieści uderzyć może prawda spostrzeżeń na temat życia - wcale nie banalna i mogąca zaskoczyć nawet tych, którzy już trochę przeżyli. Wymienię tu choćby wizytę Dominiki u ginekologa, rozmowy Pawła z siostrą na tematy damsko-męskie, czy wreszcie nawet udział bohatera w procesji Bożego Ciała - tak! (Wydawałoby się, taka niemodna, wręcz niesmaczna, całkiem nie powieściowa, scena!) Spieszę zapewnić, że losy Dominiki, jej mamy, nauczyciela chemii, Pawła i paru innych bohaterów splatają się tu zgrabnie i wiarygodnie pod względem dramaturgicznym. W trakcie lektury okazuje się, że bohaterowie ciekawej powieści wcale nie muszą przypominać tych z Seksu w wielkim mieście. Młodzi inteligenci, pracownicy budżetówki, czasem ledwo wiążący koniec z końcem, nie szukający przygód, mądrze wychowujący fajne dzieciaki, przygarniający bezdomne kocięta, pielęgnujący swoje pasje, poczucie humoru, prawdziwe przyjaźnie i inne powoli zapominane wartości - czyżby zaczynał to być nowy rodzaj powieściowego bohatera? Ja jestem za! Żeby oddać sprawiedliwość - mam wrażenie, że książce wyszłoby na dobre zrezygnowanie z paru wątków, które trochę rozwlekają akcję - na przykład spotkania Dominiki z młodym człowiekiem z dredami, który każe się nazywać Kelpian, gra na fletni, o nic jej nie pyta, tylko częstuje przypowieściami. Jeśli autorka chciała w ten sposób dosmaczyć realistyczną powieść, to moim zdaniem niepotrzebnie. Waham się między czwórką a piątką, ale że nie ma plus cztery, proponuję pięć.
-
Gazeta
- oryginalny artykuł znajduje się TUTAJ
Wzruszenia z Toruniem w tle
Ta książka powinna zawierać ostrzeżenie: Uwaga, niebezpiecznie wciąga!
Anna Krzesińska, Piątek, 7 Listopada 2008
Sześć Dominika Anny Łaciny, powieść, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Replika, jest historią relacji, łączących nastolatkę, jej matkę, doktoranta biologii i nauczyciela chemii.
W tle pojawiają się: tajemnicza blondynka, szajka złodziei warzyw, zagubiony w polskiej rzeczywistości i zawiłościach językowych Szkot, samotna starsza kobieta oraz szukający żony Irakijczyk.
15-letnia Dominika, pieszczotliwie nazywana Iką, nie ma łatwego życia. Zakochuje się w starszych mężczyznach i na dodatek próbuje dowiedzieć się, kim jest jej ojciec. Przeszłość jej rodzicielki jest pełna mniej lub bardziej mrocznych tajemnic.
Zagubieni w życiu są również inni bohaterowie - chemik Grzegorz oraz jego przyjaciel, doktorant biologii Paweł.
W pewnym momencie tajemnice rodzinne powoli się rozwiązują, a dorośli uczą się mówić prawdę. Zakochani odkrywają siebie na nowo, a samotni znajdują przyjaciół. Jest to szczególnie ważne w przypadku pewnej starszej kobiety, która nie tylko zyskuje przyjaciela, ale i mimowolnie bawi się w swatkę. Niezwykłą postacią jest też Kelpian, który ma narnijsko brzmiące nazwisko. Jest to więc ukłon autorki w stronę fanów Opowieści z Narnii C.S. Lewisa. Zarówno książka jak i młodzieniec odegrają w życiu bohaterki niebagatelną rolę. Kelpian opowie Dominice kilka anegdotek z morałem, które okażą się potrzebne, aby rozwiązać życiowe zawiłości.
Kolejnym książkowym odwołaniem jest skorzystanie z czarów, które Jonathan Carroll zaprezentował w książce Kraina chichów. Na szczęście, tym razem wszystko kończy się happy endem.
Interesujące przy okazji lektury tej książki jest czytanie o współczesnym Toruniu. Z pewnością torunianie będę mieli wiele frajdy odkrywając na nowo znane sobie zakątki. Szczególnie ważnym miejscem okażą się okolice Uniwersamu, które stają się miejscem wręcz magicznym oraz Bydgoskie Przedmieście.
Sześć Dominika to świetne czytadło na jesienne wieczory i nie tylko. Opowieść o perypetiach bohaterów jest tak wciągająca, że trudno oderwać się od lektury.
Autorka książki przemyca nam także kilka życiowych porad. Mówi między innymi o tym, że życie to zdolność do przyjmowania zranień i... życia dalej. Tak właśnie postąpili bohaterowie książki i odkryli sens oraz radość. Czego i Czytelnikom, i sobie życzę.
- Blog - STARA SZAFA - oryginalny artykuł znajduje się TUTAJ
wtorek, 30 wrzesień 2008 "Sześć Dominka" Anny Łaciny
**** warto
"Sześć Dominika" to powieść o szesnastoletniej Dominice i o trzydziestoparoletnim Pawle. Głównie o nich, chociaż nie mają ze sobą wiele styczności. Już ze względu na różny wiek tych dwojga trudno powiedzieć do kogo skierowana jest ta powieść. Do dorosłych? Do młodzieży? Nie wiem jaki zamiar miała autorka, ale ja nie widzę przeszkód, aby po tę książkę sięgnęła zarówno nastolatka, jak i człowiek dorosły.
Książka gruba (wreszcie coś co ma ponad 400 stron i pochodzi z XXI wieku!), ale czytało mi się ją dobrze i szybko. Byłoby dużo szybciej, gdybym miała dobry humor, ale "Sześć Dominika" to nie najlepsza książka na chandrę. Nie jest wesoła, ani hurraoptymistyczna. Nie należy do lekkich, łatwych i przyjemnych. Co nie oznacza, że jest bardzo przygnębiająca, trudna itd. Nie przegina w tę stronę, na szczęście.
Ciągle wraca do mnie to przywołane na okładce porównanie do powieści Małgorzaty Musierowicz (zaczerpnięte z recenzji). Pojęcia nie mam co te książki mogą z sobą mieć wspólnego. Podział na konkretne dni? To że kilka razy akcja dzieje się w Poznaniu? Że bohaterowie nie są opisani w oderwaniu od rodziny? Nie rozumiem tego porównania. Anna Łacina nie kopiuje Musierowicz, nawet nieświadomie.
Książkę warto przeczytać. Pozastanawiać się nad konsekwencją i słusznością wyborów Justyny, nad wpływem jej decyzji na Dominikę. Szukać z Pawłem jego Kallipygos. Posłuchać jak gra Kelpian. Warto przeczytać nie z powodu podobieństwa do czegoś innego, ale dla samej historii. Może nie idealnie opisanej, ale to debiut, więc te kilka zgrzytów można wybaczyć. Czekam na kolejną książkę Anny Łaciny.
- Portal www.cowtoruniu.pl - oryginalny artykuł znajduje się TUTAJ
Z Toruniem w tle
data publikacji: 2008-09-26
Kolejny raz w tym roku nasze miasto staje się tłem dla powieści. Od kilku dni w sprzedaży dostępna jest książka Sześć Dominika Anny Łaciny, której akcja rozgrywa się we współczesnym Toruniu. Mamy tu nastolatkę z problemami, zakompleksionego doktoranta biologii, zagubionego w Polsce Szkota, szukającego żony Irakijczyka oraz szajkę złodziei warzyw
Losy bohaterów splatają się właśnie w Toruniu. Jak zapewnia nota na okładce: Sześć Dominika to pełna ciepła i humoru opowieść o ponadczasowych problemach, które można rozwiązać tylko wspólnie z drugim człowiekiem. Wydawnictwo Replika, którego nakładem ukazała się powieść, zapowiada już wydanie kolejnych książek z Toruniem w tle.
A jest to już trzecia wydana na przestrzeni 2008 roku powieść rozgrywająca się w naszym mieście. W styczniu ukazał się Leven toruńskiego socjologa Tomasza Szlendaka - zabawny, nawiązujący do współczesności, historyczny kryminał.
W czerwcu miłośnicy przygód Pana Samochodzika otrzymali kolejną (96 już) część serii, kontynuowanej po śmierci Zbigniewa Nienackiego przez różnych pisarzy. Pan Samochodzik i toruńska tajemnica opowiada o zagadce z lat II wojny światowej, związanej ze złoconymi kielichami ukrytymi w nieistniejącym w rzeczywistości toruńskim hotelu Trzy Trony, który nazwą ewidentnie nawiązuje jednak do Trzech Koron. Autor powieści, Marek Żelkowski (piszący pod pseudonimem Żelech) jest zafascynowanym Toruniem... bydgoszczaninem, który twierdzi, że mało co irytuje go tak, jak pseudowojna między obydwoma miastami.
- Portal www.tuTej.pl - oryginalny artykuł powinien znajdować się się TUTEJ
, ale niestety portal zostal zamknięty
środa, 24.09.2008, 17:00 Sześć Dominika
Tematyka jest niby banalna - nastolatka postanawia odkryć prawdę o swoim ojcu - ale w tej książce nic nie jest oczywiste, rozwiązanie akcji trudno przewidzieć, a zakończenie zaskakuje... I mamy dla was książki!
W jednym z wątków zaczyna się od tego, że typowa denerwująca - naprawdę denerwująca! - nastolatka zaczyna interesować się tym, kim jest jej ojciec, o którym matka nigdy nie chce mówić. W drugim początkujący i ledwie wiążący koniec z końcem naukowiec zastanawia się, czy jego praca ma sens, zwłaszcza gdy patrzy na nowobogacką i naprawdę okazałą siedzibę najgłupszej koleżanki z liceum - zwłaszcza gdy jej ochroniarze, widząc ubożuchne autko naukowca, nie chą go wpuścić na teren posesji...
Co w tym nowego i ciekawego? Wszyscy znamy te typowe tematy naszej siermiężnej rzeczywistości, były opowiadane nie raz na różne sposoby. Ale właśnie sęk w tym, jak to jest opowiedziane, w tym przypadku jest to opowiedziane bardzo dobrze i przekonująco. Fantastycznie wręcz skonstruowana postać tytułowej Dominiki - naprawdę trudno znaleźć w naszej literaturze współczesnej prawdziwszą nastolatkę! Doskonałe, żywe dialogi, świetnie "wyłapane" środowiskowe słownictwo i spora doza łagodnego humoru - wszystko to sprawia, że ta książka jest po prostu prawdziwa i chociaż kończy się happy endem, to po prostu nie można nie uwierzyć, że to mogło się zdarzyć. Ku pokrzepieniu serc? Zdecydowanie tak!
W dodatku to urocza historia z gatunku tych, które - jak już zacznie się je czytać - wciągają bez reszty i nie można przestać, dopóki się nie skończy...
Uwaga, tutejowicze! Mamy dla was cztery egzemplarze "Sześć Dominika" od Wydawnictwa Replika. By zdobyć jeden z nich, musicie na adres kultura@tutej.pl przysłać nam tytuł swojej ukochanej współczesnej powieści, niekoniecznie polskiej. Mail musi oczywiście zawierać imię, nazwisko i login na forum tuTej.pl, a na odpowiedzi czekamy do 8 października i wtedy, w samo południe, ogłosimy wyniki.
- Patron medialny
- oryginalny artykuł znajduje się TUTAJ
19 sierpnia 2008, 11:57
Toruń w jej oczach
(WIA)
Zbuntowana bohaterka oprowadza nas po Grodzie Kopernika i odkrywa nie tylko miasto, ale i siebie
I mamy kolejną książkę osadzoną w realiach Torunia. Anna Łacina wydaje właśnie w poznańskim wydawnictwie Replika swoją powieść "Sześć Dominika".
Anna Łacina urodziła się w Toruniu. Z wykształcenia jest biologiem. Chwilowo - jak mówi - mieszka w Poznaniu, choć owa chwila podejrzanie się przeciąga. Wiadomo - prowizorki są najtrwalsze.
W jej dorobku pisarskim znajdują się, oprócz publikacji naukowych, teksty dziennikarskie (głównie reportaże), książki dla dzieci, opowiadania fantastyczne (jej opowiadanie "Il mago del potere" ukaże się w pokonkursowej antologii "Białe szepty"), a ostatnio także powieść.
Anna lubi łamać język
Autorka bardzo lubi gry i zabawy językowe - spod jej pióra wychodzą limeryki i tzw. "wierszyki utylitarne", czyli wszelkie możliwe formy wierszowane, które mogą sprzyjać nauce poprawnej pisowni przez zabawę. Autorka zbiera również rozmaite komiczne "łamacze językowe" i językowe dowcipy.
W czerwcu 2008 roku seria jej limeryków została wyróżniona przez jury konkursu Przasnyskiego Maratonu Limerykowego, a książeczka z serii "Drużyna Majora Limfocyta", pt. "Inwazja wirusów", otrzymała wyróżnienie Stowarzyszenia Przyjaciół Książki dla Młodzieży (polskiej sekcji IBBY). W tej i kolejnej pt. "Wielki napad" autorka tłumaczy zagadki biologicznej natury człowieka. Posługując się bajkową metaforą, przekonuje dzieci do konieczności dbania o bezpieczeństwo i zdrowie.
Anna Łacina dużo publikuje w internecie. Na jej stronie www.teano.portalliteracki.pl można znaleźć twórczość poetycką, pastisze, opowiadania fantastyczne, a także bajki dla dzieci i oryginalne "apokryfy".
Co teraz napisała?
Poznań, uwieczniony przez Małgorzatę Musierowicz, ma nieśmiertelną rodzinę Borejków, Wrocław - Eberharda Mocka z powieści Marka Krajewskiego; czy teraz czas na kolejne polskie miasto Toruń? W swej najnowszej książce "Sześć Dominika" Anna Łacina stworzyła różnorodną i ciekawą galerię mieszkańców współczesnego Torunia, czyniąc tym samym miasto jednym z bohaterów.
Książka przeznaczona jest dla nastoletnich czytelników - znajdą tu oni obraz przeciętnej polskiej rodziny, która ma swoje tajemnice. Główną bohaterką jest szesnastoletnia Dominika, nastolatka z problemami, która szukając swojej tożsamości uczyni wiele błędów, by w końcu nauczyć się żyć odpowiedzialnie. W rozmaity sposób z losami jej rodziny związane są inne postacie - trochę zagubiony w świecie doktorant po trzydziestce, który bez skutku próbuje pozbyć się wewnętrznego romantyzmu; samotna starsza pani gotowa zaprzyjaźnić się z każdym; sympatyczne małżeństwo, składające się z lekko zbzikowanego informatyka i zawsze stającej na wysokości zadania żony; tajemniczy Irakijczyk; zagubiony w polskim świecie Szkot native-speaker; zagadkowa blondynka należąca do szajki złodziei warzyw zwana Kallipygos...
Losy wszystkich tych postaci są tak ze sobą splecione, by w wartkich zwrotach akcji i żywych dialogach, wśród współczesnych realiów dzisiejszej Polski powoli odkrywały się rodzinne tajemnice, zagadki same się rozwiązywały, a bohaterowie próbowali naprawić swoje błędy.
Młody czytelnik odnajdzie w "Sześć Dominika" wiele wspólnych dla siebie wątków - problem poszukiwania własnej tożsamości i inicjacji seksualnej, trudne relacje w rodzinie, miłość od pierwszego wejrzenia, problem samospełnienia i ambicji.
Oto, co powiedziała o książce Agnieszka Ślatała, recenzentka www.i-ksiazka.pl: - To ciepła, pełna uroku książka dla każdego pokolenia. Dla córki, matki i babci. Historia Dominiki jest bliska wielu młodym ludziom, jest też pełna niespodzianek. Wszystkiego tego, co takie ludzkie i tak piękne, gdy jest się dorastającym człowiekiem, gdy życie stawia przed nami kolejne wyzwania. Warto spróbować podjąć kolejne z nich i razem z bohaterką zmagać się z trudami, ale i cieszyć z sukcesów.
INNE RECENZJE / AKTUALNOŚCI / O MNIE / O KOBIETACH / O TEANO / PROZA / WIERSZYKI / STRONA GŁÓWNA / KSIĘGA GOŚCI
|